Angielska mentalność

Zważywszy na wyjątkową skłonność Anglików do zawłaszczania wszelkich nowinek kulturowych, politycznych czy językowych, jakie tylko przypadną im do gustu, trudno się dziwić, że nawet postać Johna Bulla - karykaturalne uosobienie angielskiej mentalności - stworzył im Szkot, matematyk i fizyk John Arbuthnot, który w 1712 r. w satyrze na nikczemnych kupców francuskich przedstawił go jako uczciwego handlarza suknem. W ciągu następnych stu lat John Buli przeobraził się w brzuchatego, jowialnego farmera, często rysowanego w kamizelce z brytyjskiej flagi i w towarzystwie buldoga, trzeźwo patrzącego na świat. Podczas II wojny światowej, kiedy po raz pierwszy od 1066 r. Anglia stanęła w obliczu realnego zagrożenia inwazją obcych wojsk, uosobieniem cech obu tych postaci stał się Winston Churchill. Wojenny premier różnił się wszelako od karykatury tym, że był zarówno człowiekiem idei, jak i czynu. John Buli nie miał ani jego wyobraźni, ani elokwencji. Stateczny, solidny i prostoduszny, w życiu kierował się zdrowym rozsądkiem, dobrymi manierami i uczciwością. Innymi słowy, uosabiał "równego gościa" {good chap), co w ustach Anglika stanowi największy komplement, również pod adresem kobiety.

W oczach cudzoziemców
Przedstawiciele innych nacji widzieli w Johnie Bullu mniej sympatyczne cechy: arogancję i uprzedzenia, a jego uprzejmość postrzegali jako obłudną. Nie zmieniło się to do dziś. Zupełnie niedawno w materiałach pewnego francuskiego biura podróży opisano Anglików jako "konserwatywnych szowinistów (...) obsesyjnie niezależnych, nieprzystępnych, bezustannie rozdartych między Ameryką a Europą".

 
Projekty domów - obozy młodzieżowe - Odkurzacze centralne - Imprezy firmowe - Promocje lotnicze spis - czarter jachtów - Weterynarz Wrocław - Gry dla dzieci - Pozycjonowanie stron - przeprowadzki kraków - dekoracje weselne